2010-10-31 17:46
 Oceń wpis
   

-O tak! Nareszcie! To już ten dzień w którym mam dostać mojego pierwszego pokemona! -

Pomyślała Ashly. Był piątek. Wiadomo że pokemona dostaje się w wieku 10 lat, lecz ona i Vanessa miały po 11 gdyż rodzice chcieli by jeszcze ten jeden rok się pouczyły. Zgodziły się niechętnie, dlatego teraz dopiero nadszedł czas na wybranie jednego z nich.   Wszyscy byli jeszcze w szkole, ale nie Ashly. Jej mama pozwoliła jej dziś nie iść do szkoły bo wiedziała że to dla niej ważne, a pokemony są rozdawane tylko rankiem około godziny 8:00-9:00. 

-Która godzina? Dopiero 6:00! No nic, jestem taka podekscytowana że nie zasnę. - Po tych słowach zeszła na dół gdzie mama robiła śniadanie, a jej młodszy brat nie wyspany na nie czekał.

- Dzień dobry wszystkim!

-Czemu tak wcześnie wstałaś?

-Nie mogę się doczekać wybrania pokemona!

-A jakiego wybierzesz? - Spytał jej brat Alex.

-Do wyboru mam Treecko, Mudkipa albo Torchica.

-Ja bym wybrał Torchica by później mieć Blazikena

-Powiedział tata, który miał słabość do ognistych pokemonów i sam miał nawet Blazikena.

Miał dużo ognistych bo był liderem sali.

- A ja bym wybrał Treecko - Powiedział Alex.

-A ty, mamo kogo? - Ja nie wiem.

-Halo! To raczej ja mam wybrać.

Po 1 godzinie Ashly już się szykowała do wyjścia.

-Pamiętaj że Profesor Bearch jest niedaleko lasu.

-Wiem mamo.

-Spakowałaś wszystkie rzeczy?

-Tak, tak. Ja już idę.

-Dobrze, ale po wyborze jakiegoś przyjdź tutaj jeszcze, dobrze?

-Dobrze - Odpowiedziała dziewczyna i szybko wyruszyła w drogę.

 

Profesor już czekał na kogoś, gdy właśnie wbiegła.

-Jestem gotowa wybrać swojego pokemona!

-Tylko sprawdzę legitymację... Dobrze, a więc to one- odpowiedzieli pomocnicy Bearcha gdyż on miał jeszcze przerwę na kawę. - O to one: 

Treecko              Mudkip     oraz     Torchic.

-Hmm... No nie wiem. Wszystkie są fajne, ale najbardziej podoba mi się Mudkip i Torchic.

Torchic jest słodki jak nie wiem, ale Mudkip też mi się potwornie podoba - Pomyślała Ashly przyglądając się wodnemu starterowi.

Po chwili przyszedł drugi z pomocników niosący pokeball w ręce, a ponieważ ten Treecko był dowcipnisiem to użył dzikiego pnącza żeby się przewrócił. W jednej chwili on wywinął orła, a pokeball który trzymał otworzył się i wyszedł z niego pokemon. Był nim Beedrill.

Należał on podobno do jakiegoś chłopca, który nie mógł go poskromić gdyż źle się zachowywał, a skoro nie wiedział gdzie jest był zły jeszcze bardziej i chciał zaatakować! Użył Kuli robaka celując w Ashly.

W tym czasie choć psotny to nie zbyt odważny Treecko schował się gdzieś tak jak i Torchic.

Kula już leciała kiedy nagle Mudkip wyskoczył na przeciwko Ashly i użył wodnej broni pchając tą kule. Niestety była ona silna więc popchnął ją tylko w ścianę, która w ten sposób została zniszczona.

Beedrill wykorzystując okazję użył sieci, związał nią Mudkipa i wyleciał razem z nim, ale Ashly nie chciała na to pozwolić i wybiegła za nimi...

 

Ciąg dalszy nastąpi.


Komentarze

 


Najnowsze komentarze
 
2013-12-22 01:06
sw-elzbieta.com do wpisu:
Ratujmy Mudkipa!
pozdrowienia :)
 
2013-10-20 23:49
rtvagd do wpisu:
Zespół R
mega blog
 
2013-09-24 22:13
taki do wpisu:
Zespół R
extra blog


O mnie


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 




Archiwum Bloga
 
Rok 2010